sobota, 19 maja 2018

Ślubny shadow box

Po kartkach komunijnych rozpoczynamy kartkowanie ślubne. U mnie zapoczatkował ten temat shadow box którego wyślę aż na 3 wyzwania.

Pudełka i tekturki mam od zeszłego roku i przyszedł czas aby je zagospodarować. Temat w sam raz do wyzwań.


Moje pudełko zwiazane jest z wszystkmi tematami 😀

poniedziałek, 14 maja 2018

Lift majowy

Po emocjach zlotowych pora zająć się sprawami bieżącymi. Na Rogatym czekają kartki do zliftowania. Wybrałam kartkę prosto z altanki - Umbrelli. Zamieniłam prostokątny obrazek. na koło i śnieżynkę na bombkę. Świąteczne papiery z Magicznej Kartki używam z przyjemnością.

Autorska kartka do zliftowania Umbrelli.


Fajnie mi się pracowało z takim zagospodarowaniem przestrzeni.

poniedziałek, 7 maja 2018

Dokończone prace

W poprzednim poście napisałam, że muszę wykończyć prace zlotowe. Dziś właśnie je wykończyłam. Druga kartka robiona z Mariuszem zupełnie w innym stylu . Powiedziałabym że pierwsza delikatna, zwiewna, a druga wydaje się wręcz  toporna mimo koronek. Takie też trzeba umieć zrobić.

I druga praca, Fairy dust z której bardzo się cieszę. Wnętrze pudełka wymyśliłam sobie  korzystając z dodatków Zuzy. Czarodziejski pył zamknięty w buteleczce ukryty w mrocznym miejscu, a elf nadal zbiera pył z pomocą motyli. Tak zapełniałam wnętrze.


Dodatkową atrakcją czarodziejskiego pudełka jest oświetlenie. Można zauważyć różnicę na zdjęciu.


Zuza zaopatrzyła nas w metalowe piękne elfikowe nóżki które świetnie spełniają swoją rolę również tematycznie. Miały jeszcze być z tyłu duże skrzydła motyla, ale zrezygnowałam z nich. Mam go i jeśli Zuza zdecyduje że musi być, to dokleję.

Prace skończone.

niedziela, 6 maja 2018

Śląski Zlot Scrapbookingowy

Zlot już za nami a szkoda że tylko jeden dzień. Chcę się podzielić moimi refleksjami z tego pięknego dla scraperek dnia. Kto był ten wie, że zawsze jest fantastyczna atmosfera, dużo miłych przypadkowych spotkań, bogactwo na stoiskach wystawców no i przede wszystkim oczekiwane warsztaty.Podziwiam zawsze doskonałą organizację trzech niezawodnych dziewczyn, atmosferę jaką stwarzają, należą się ogromne brawa dla Eli, Oli  i Viol :):):)  za to im serdecznie dziękuję!

Przyjechałyśmy do MCK.




Dokąd iść? tablice świetlne prowadzą.


Przy wejściu miła niespodzianka - wystawcy przygotowali małe upominki dla uczestników Zlotu  . Nie wymieniam kto mnie obdarował, bo w każdej torebce były inne niespodzianki. Zdjęcie zawartości zrobiłam w domu.


 Stół jak co roku zastawiony pysznymi domowymi ciastami, smakołykami,  pachnącą kawą i herbatą. Nawet dojechało tuste i swieży chlebek.





Czas zrobić zakupy.
Stoiska zapełnione nowościami  i klientami. 
Miło było spotkać panią Halinkę i Twiglet ze Scrapka, Hanię z Artimeno i znajome koleżanki.
 I tak dobiegłyśmy do warsztatów u  Mariusza

Atmosfera jaką wprowadził była serdeczna, koleżeńska a przede wszystkim twórcza. Przygotowane 2 zestawy do zrobienia kartek, dokładne tłumaczenie kompozycji i osobiste zaangażowanie prowadzacego, pozwoliły nam  zrealizować zadanie omal w całości, Zabrakło może 15 min. na dokończenie drugiej kartki, ale to już zrobimy w domu.  Tak powstawała moja kartka.




 Mariusz pomagał, objaśniał, doradzał. po prostu tworzył razem z nami.
Drugą robimy w innym stylu. I tą musze wykończyć
 Inka pracowała w wielkim skupieniu.

Zostałyśmy również obdarowane produktami z  Jego nowo powstającej firmy.  Było bardzo miło, 
Na konieć było wspólne zdjęcie które być może się u kogoś pojawi. Polecam Mariuszowe warsztaty szczególnie poczatkującym - Dziękuję Mariusz.

Z drugich warsztatów  na ktorych robiłyśmy album w pudełku z Zuzą Gułaj nie mam zdjęć. Jedynie na koniec wspólną fotkę, ale pokażę  co nie co. Pracowałyśmy na papierach Primy. Zuza bardzo starannie przygotowała warsztaty.



Album skończony, pudełko wykończyć. A to materiały do wykorzystania w pudełku.

Na temat albumu w pudełku napiszę więcej jak będę publikować posta ze skończoną pracą.
I ostatnia fotka z  prowadzącą której również dziękuję za przekazaną wiedzę.
 Do zobaczenia Zuza!


piątek, 4 maja 2018

Album z magnesami

Bardzo lubię oglądać albumy i czasem uda mi się zrobić coś nowego. Dzisiaj pokażę album w którym po raz pierwszy użyłam magnesów, Dla mnie nie było to takie oczywiste. Album składa się tylko z okładek, ale ich wnętrze jest dość bogato wyposażone w maty, kieszenie, opaski i tagi. Wykonany całkowicie ręcznie.





Album jest wielkości 21.5 x 15.5 cm i pomieści sporo zdjęć. Dokładnie nie liczyłam ale ok. 50 na pewno. A jutro na warsztatach, będę poznawać tajniki innego albumu.

środa, 2 maja 2018

Grudniownik c.d.

Po liftowanej kartce przyszedł czas na uzupełnienie 2 stron Grudniownika. Ponumerowałam strony, żeby nie pomylić i św.Mikołaja zgodnie z kalendarzem umieścić w 6 dniu grudnia. A zamieć na moich stronach niczym z lat dziecinnych, ale Mikołaj zawsze przybył. Tak też musiało być w albumie. Mój bardzo się spieszył, zostawił furę prezentów a wśród nich na pewno książki

W kieszonkach znalazłam miłe niespodzianki - zafoliowane. Pewnie posłużą jako zakładki.


Zostały wolne miejsca na zdjęcia.